Domowe gadżety

Hej!
 Każdy kto mnie zna doskonale wie, że jestem gadżeciarą.. Z racji tego zapraszam was, na nowa serie na blogu, w której będę przedstawiać wam moje 'niezbędniki'. Gadżety uwielbiam przeróżne. Od świeczników, czy wieszaków na ubrania, po różnego rodzaju sprzęty elektroniczne. Tak i tutaj przedstawiać wam będę rzeczy, które wpadają w moje ręce i nie mogę się bez nich obejść. Więc zapraszam do czytania! :) 

W moim codziennym życiu bardzo przydatne są ....wieszaki. Dziś też o nich będzie mowa. Ktoś powie, że żadne to gadżeciarstwo.  Jednak nie o zwykłe wieszaki mi chodzi.
Od czasu kiedy się z tym spotkałam, nie wyobrażam sobie domu bez tych dwóch maleństw. Mowa tu o wieszakach z Ikei na drzwi. Za opakowanie zawierające dwa takie wieszaczki zapłaciłam około 5zł i nie ukrywam, ze bardzo ułatwia mi to życie! Nie mam zwyczaju odkładać noszonej codziennie torebki do szafy, czy swetra który założyłam na chwilę i wiem, że zaraz ponownie po niego sięgnę. Jednocześnie nie lubię odkładać takich rzeczy na krzesło i tutaj znalazłam wspaniałe rozwiązanie. Taki mały wieszak mogę zaczepić na drzwi do pokoju czy drzwiczki od szafy. Dzięki powłoce ochronnej nie uszkodzą, nie zarysują nam żadnej powierzchni. Są dobrze wykonane, nie wyginają się od nadmiernego ciężaru. Ułatwia mi to ogromnie przechowywanie swoich rzeczy, oraz zachowanie porządku :D.



Kolejną rzeczą jest... również wieszak :P. Tym razem jednak taki z materiałowym pokryciem. Na pewno nie jest to coś niezbędnego i da się przeżyć z normalnymi plastikowymi wieszakami, ale nie mają one tyle zalet. 
Po pierwsze te materiałowe są o wiele trwalsze niż zwykle plastikowe wieszaki. No i nareszcie nie spadają mi z nich ubrania! Co było moją wielka udręka, szczególnie gdy próbowałam zawiesić bluzkę, lub sukienkę z większym dekoltem. Rzeczy po prostu się zsuwały i lądowały na dnie szafy. Ja swoje wieszaki kompletuje zazwyczaj w biedronce. Raz lub dwa razy do roku można tam kupić zestaw wieszaków z materiałowym pokryciem. Do wyboru mamy przeróżne. Ja wybieram zwykle, klasyczne. w tym roku dopadłam w pięknym kolorze! Za 5 wieszaków, zapłaciłam 10zł. Wiem, nie jest to najtaniej. Jednak ja wychodzę z założenia, że jeśli coś jest mi potrzebne, jest dobre to po prostu kupuje. Z mojej szafy powoli znikają wszystkie plastiki, zastępowane właśnie takimi wieszakami.



Nie wiem jak Wy, ale ja zdecydowanie wole pić zimne napoje. Często w tym celu używam kostek lodu. Tradycyjne kostki, rozcieńczają nam napój. Jest to po prostu czysta woda. Jakiś czas temu stałam się szczęśliwa posiadaczka kostek wielokrotnego użytku :D. Są to plastikowe kostki napełnione płynem. Wrzucamy do zamrażarki, wyjmujemy dorzucamy do napoju. Dzięki czemu nasz napój jest idealnie schłodzony, oraz nie zmienia swojej receptury. Po wszystkim wystarczy je jedynie umyć, lub zwyczajnie spłukać woda, wysuszyć i ponownie wrzucić do zamrażarki. Po czym możemy ponownie ich użyć. Jak dla mnie-bomba. Nie muszę się martwic, ze nie napełniłam foremek, czy torebek wodą, do zamrożenia. Z przyzwyczajenia wrzucam suche kostki do zamrażarki. Zajmuje to o wiele mniej czasu i nie musimy się martwic ze coś nam się np. rozleje  w zamrażarce. :)



Ja swoje dostałam od koleżanki, ale można takie dostać np. na Allegro. 
Na dziś to już wszystko. Mam nadzieję, że któryś z gadżetów Wam się spodobał i być może sami zdecydujecie się go wypróbować.
Do następnego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz