Moja poranna rutyna - pielęgnacja

Hej! To jak kosmetyki kolorowe działają na naszej twarzy w dużej mierze również zależy od tego jak przygotowujemy naszą cerę do makijażu. Jakiś czas temu dostałam prośbę, aby przedstawić dokładnie cały etap mojego porannego makijażu.  Nie zwlekając zbyt długo przygotowałam Wam wpis na ten temat :) W dzisiejszym wpisie przedstawię Wam etap mojej porannej pielęgnacji. W kolejnym poście będziecie mogli przeczytać o moim makijażu, jakich konkretnie kosmetyków obecnie używam.

pelegnacja poranna


Etap I. Tuż po przebudzeniu wstaje i kieruję się do łazienki, aby przemyć twarzy płynem do demakijażu. W ten sposób chcę pozbyć się wszelkich zabrudzeń jakie mogły powstać na mojej twarzy w ciągu nocy. Wychodzę z założenia, że dokładne oczyszczenie twarzy pomoże mi w utrzymać idealny makijaż przez cały dzień. Rano używam płynu do demakijażu od Garniera. Najczęściej tego z olejkiem, o którym przeczytacie tutaj - klik. Co prawda z makijażem sobie nie radzi, ale do porannego przemycia twarzy spisuje się całkiem w porządku :)
Dlaczego nie myje twarzy wodą i żelem do twarzy? Ponieważ bardzo źle to działa na moją skórę. wobec tego staram się ograniczać kontakt mojej twarzy z wodą,

Płyn micelarny Garnier

Etap II. Jak moja cera już jest sucha, idę spryskać twarz tonikiem. Obecnie używam toniku hamamelisowego od Evree. Możecie przeczytać o nim tutaj  - klik. Bardzo się z nim polubiłam. Na zdjęciu widzicie już jego następcę. Jestem strasznie ciekawa Produktów Vianek. Nie mogę się doczekać, aż się do niego dobiorę ;)


Tonik do twarzy Evree Vianek

Etap III. Kremy. Zazwyczaj po spryskaniu twarzy tonikiem idę zrobić sobie śniadanie, kawę, aby produkt mógł się spokojnie wchłonąć. Zazwyczaj czas przygotowań w kuchni na to wystarcza. Wtedy nakładam na twarz krem. Idealnie pod makijaż sprawdza się krem od Clinique. Mój zachwyt tym kosmetykiem chyba prędko nie minie. Recenzję kremu znajdziecie tu : klik. Wchłania się błyskawicznie, dzięki czemu nie muszę czekać zbyt długo z nakładaniem podkładu. Nie zapominam o kremie pod oczy. Tutaj idealnie spisuje się obecnie krem od Yves Rocher klik.


Krem Clinique Yves Rocher

Kremom rzecz jasna dajemy spokojnie wchłonąć. Możemy w tym czasie napić się kawy, przepakować torebkę lub wybrać ubrania jeśli nie robicie tego poprzedniego dnia wieczorem. I to wszystko jeśli chodzi o moja poranną pielęgnację cery. W kolejnym wpisie zapraszam Was na dalszą część mojej porannej rutyny :)

2 komentarze: