O motywacji słów kilka

Sesja, sesja i po sesji, dlatego wracam po dość długiej nieobecności :) Dzisiejszym tematem będzie motywacja. Trochę to zabawne, że piszę o tym w momencie, kiedy dziś zaliczyłam ostatni egzamin( pochwalę się, że na 4 :D ) no i z racji tego nie mam chęci dosłownie na nic, po ciężkiej wojnie jaką jest sesja. Jednak każdemu może się zdarzyć wieczór poświęcony na totalne lenistwo. Uważam, że jest to wręcz wskazane, aby następnego dnia, móc się wziąć do pracy :)

Więc jaką mam receptę aby się zmotywować do działania i w końcu zacząć/skończyć sprawy do których się zabieramy od dawna? Przede wszystkim stawianie sobie celów. Może zabrzmi to banalnie, ale w momencie kiedy wieczorem usiądziecie i zapiszecie sobie plan działania na następny tydzień, czy chociażby kolejny dzień i będziecie skreślać wykonane zadanie o wiele łatwiej będzie się Wam zorganizować. Człowiek widząc ile rzeczy jeszcze musi zrobić chyba łatwiej pobudza się do pracy, a przynajmniej tak jest w moim przypadku :)
Drugim sposobem, na zmobilizowanie się do działania jest wstanie rano z łóżka i rozpoczęcie dnia od jakiegoś obowiązku. Jeśli długo śpimy( na co oczywiście możemy czasami sobie pozwolić, nie bądźmy aż tak rygorystyczni ;) ) o wiele gorzej jest się nam potem zebrać do działania. A jeśli zaczniemy dzień stosunkowo wcześniej, pójdziemy zrobić zakupy, do pracy itp. to łatwiej potem nam wszystko zorganizować. To takie sprawy jeśli chodzi o codzienny tryb życia.

Co jednak z siłownią, nauką języka, regularnym czytaniem książek? To już sprawa nieco gorsza. Bowiem, znaleźć na to odpowiednią receptę to ogromny wyczyn. Dla jednych wystarczy pójść za impulsem, dla drugich taki impuls nie nadchodzi nigdy. Jeśli chodzi o siłownie, dobrą motywacją jest znalezienie sobie partnera/rki do wspólnych treningów. Nawzajem można się mobilizować i nawet w gorsze dni wspierać podczas ćwiczeń. Nauka języków- przyznam się szczerze, jest moją pięta Achillesa - niestety nie potrafię znaleźć bodźca, który by mi w tym pomógł :( i tu prosiłabym o rady, jeśli ktoś wie jak mogę się zarazić zapałem poznawania języków obcych byłabym bardzo wdzięczna :) Ostatnią rzeczą jaką poruszam - jest czytanie książek. Nie każdy jest miłośnikiem czytania, bądź nie każdy trafił jeszcze na odpowiednią literaturę, która by go pochłonęła. Jeśli jednak, są tu osoby, które chciałyby zacząć czytać książki, ale nic im się póki co nie spodobało, może warto pooglądać recenzje książek, na YouTube? Jak ktoś opowiada o wybranej pozycji z ogromną fascynacją, nieraz i Nas może ona zaciekawić i skusić do czytania.

Mam nadzieję, że trochę Wam pomogłam, albo przynajmniej miło się czytało.
Do następnego! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wybierając opcję WYŚLIJ wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez NAZWA STRONY danych osobowych zawartych w powyższym formularzu, w celu otrzymania odpowiedzi na wysłaną wiadomość. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w Polityce prywatności

Copyright © 2014 Szmaratka - nie tylko kosmetycznie , Blogger