Krem Clinique, hit czy kit?

Hejka!
Nie wiem jak Wy, ale ja mam spore problemy z cerą. Ciągle szukam produktów do pielęgnacji skóry, które pomogłoby mi zadbać o jej zdrowy wygląd. Bardzo długo zwlekałam z zakupem kremu Clinique Moisture Surge Extend Thirst Relief, który polecała mi koleżanka. Dlaczego? Jest to produkt już droższy, a nie wiedziałam jakie przyniesie efekty. Równie dobrze jak pomóc mógłby mi zaszkodzić. W końcu jednak się zdecydowałam. Dziś zapraszam Was na recenzję tego kremu :)

krem clinique

 Po pierwsze cena. Za słoiczek o pojemności 30 ml zapłaciłam ok.50 zł. Niestety, cena była promocyjna. Cena standardowa tego kremu to około 65zł, za taką pojemność.  Clinique oferuje nam ten krem również w pojemności 50 ml. Cena wtedy sięga ok. 100zł. Moisture Surge Extend Thirst Relief ma konsystencję żelu, przeznaczony jest do odwodnionej skóry, na celu ma nawilżenie jej od środka.
Jestem posiadaczką cery mieszanej, przez co często ciężko jest mi dobrać krem. Szczególnie jeśli chodzi o ten stosowany na dzień pod makijaż. Kremu Cliniqua używałam rano i wieczorem, aby móc dokładnie go przetestować w każdych warunkach. Moje pierwsze spostrzeżenia wiązały się z żelową konsystencją produktu. Niestety nie jestem wielbicielką żeli, kojarzy mi się to z żelami stosowanymi na stłuczenia itp. Nie lubię uczucia na dłoniach jaki po nich pozostaje. Jak już się domyślacie, nie koniecznie przypadło mi to do gustu. Jednak nie skreślam nigdy produktu z powodu takich małych mankamentów :)

krem clinique moisture surge na cimenym tle
 
 Łatwo zauważyć, że produkt wchłania się natychmiastowo. Używałam go w większych i mniejszych ilościach i nigdy nie pozostawiał mi lepiej tekstury na skórze. Jestem pod ogromnym wrażeniem, ponieważ ciężko znaleźć krem, który cera by tak szybko pochłaniała. W związku z tym w moim wypadku idealnie sprawdzał się do noszenia pod makijaż. Używałam różnych podkładów w połączeniu z kremem Clinique Moisture Surge Extend Thirst Relief, jednak każdy spisywał się na medal. Często po użyciu kremu i nałożeniu na niego makijażu po kilku godzinach wszystko miałam "na zewnątrz" wystarczyło dotknąć palcem nosa i na palcu miałam cały podkład. Jednakw tym wypadku jest inaczej. Wszystko się idealnie trzyma, współgra ze sobą. Możemy się cieszyć trwałym makijażem :).

krem clinique fotografia

Efekt nawilżenia satysfakcjonuje moją skórę. Skóra nawilżona jest od środka dzięki czemu zauważam poprawę jeśli chodzi o wyrównanie kolorytu skóry oraz różne zmiany na mojej cerze. Jeśli chodzi o nawilżanie na noc, zastanawiam się czy nie potrzebuje czegoś intensywniejszego. Myślę nad zakupem wersji z intensywnym nawilżeniem, czyli Moisture Surge Intense Skin Fortifying Hydrator. Zapewne się skuszę na jego zakup, gdy obecny będzie się zbliżał już do denka ;)
Kolejnym bardzo ważnym aspektem w droższych kosmetykach jest ich wydajność. Krem posiadam ponad miesiąc, stosuję go rano i wieczorem i nadal mam ok. 2/3 opakowania. Produktu nie trzeba nakładać dużo na cerę, pomimo że ma się ochotę wsmarować jak największą ilość. Nawilżenie nie jest odczuwalne od zaraz. Dopiero po kilku użyciach odczułam różnicę w swojej skórze. Nie działa to tak, że im więcej nałożymy tym lepiej. Zatem wydajność produktu jest bardzo dobra :).

 krem clinique na jasnym tle

Mój zachwyt nad tym kremem zapewne prędko nie minie, dopóki nie znajdę czegoś lepszego. Jest to mój zdecydowany ulubieniec. Kondycja mojej cery znacznie się poprawiła. Szczerze muszę przyznać,  że bardzo się polubiliśmy z Clinique Moisture Surge Extend Thirst Relief, więc jak dla mnie jest to zdecydowanie hit :)
 To moja pierwsza przygoda z produktem pielęgnacyjnym od Clinique, ale z pewnością nie ostatnia. Krem z czystym sercem mogę polecić, wart jest swojej ceny. Pamiętajmy, że chcąc wyglądać młodo jak najdłużej musimy o siebie zadbać już teraz Drogie Panie! 
Do następnego! :)

3 komentarze:

  1. nie miałam nic z Clinique, ale krem bardzo fajnie wygląda ;)
    obserwuje i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również nic wcześniej nie miałam, ale się skusiłam i nie żałuję.:)

      Usuń
  2. Zapisuje na listę rzeczy do kupienia

    Pozdrawiam,
    Kosmetyczne--szalenstwo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Wybierając opcję WYŚLIJ wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez NAZWA STRONY danych osobowych zawartych w powyższym formularzu, w celu otrzymania odpowiedzi na wysłaną wiadomość. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w Polityce prywatności

Copyright © 2014 Szmaratka - nie tylko kosmetycznie , Blogger