Kosmetyki Himalaya

Hej! Jakiś czas temu otrzymałam do testów kosmetyki marki Himalaya. Nie ukrywam, że nie mogłam się doczekać kiedy podzielę się z Wami pierwszymi wrażeniami z ich stosowania. Troszkę z tym zwlekałam, ale ostatnio miałam napięty grafik. W końcu jednak mi się udało, skleić post na ten temat, na który serdecznie Was zapraszam :)

Kosmetyki Himalaya recenzja


W paczce otrzymałam krem do ciała, pastę do mycia zębów, maseczkę, piankę i peeling do twarzy. Powiem szczerze, że nie miałam pojęcia co będzie w paczce. Najmniej jednak spodziewałam się w niej pasty do zębów. Padła ona też jako pierwsza do testowania. Miała za zadanie wybielać zęby. Jednak po tak krótkim stosowaniu nie mogłam zauważyć zbyt dużej różnicy. Jednak zdziwił mnie jej smak. Baaardzo przypomniał mi smak pasty dla dzieci z dzieciństwa. :)

Ziołowa pasta do zębów Himalaya

Kolejnym kosmetykiem z marki Himalaya po który sięgnęłam była maseczka do twarzy. Ciekawiła mnie.. bo była bardzo zachwalana przez moją jedną znajomą. Po jej nałożeniu wyglądasz jakbyś na chwilę zamieniła się w Shreka :) Jednak efekt jest zadowalający. Pięknie oczyściła moją twarz, bez efektu ściągnięcia skóry. Zapach... nie należy do najprzyjemniejszych. Osoby, które są ze mną od jakiegoś czasu wiedzą, że lubię gdy kosmetyki ładnie pachną. Jednak w tym wypadku, jestem w stanie pomęczyć się przez 15 minut dwa razy w tygodniu, aby moja cera była dokładnie oczyszczona :)

Maska do twarzy

Peeling i pianka do twarzy. Dłuższy czas nie używałam typowych peelingów do twarzy. Póki co użyłam go kilkukrotnie, Konsystencja jest w porządku, zapach taki sobie. Nie będzie należał do moich ulubionych. Przyjemnie oczyszcza skórę. 
Pianka do twarzy.. mówiąc szczerze, to jest pierwszy taki kosmetyk na mojej łazienkowej półce, nigdy wcześniej nie używałam pianki do twarzy. Zawsze stawiałam na żele. Sądziłam, że takie kosmetyki bardziej oczyszczą moją twarz z resztek kosmetyku po całym dniu. Póki co ciężko mi się do niego przekonać. Będę jednak próbować :)

Pianka do twarzy Himalaya

Peeling do twarzy Himalaya

Ostatnim kosmetykiem, który do mnie trafił jest krem do twarzy i ciała. Moja twarz niestety, ale jest bardzo wybredna jeśli chodzi o kremy. Z racji tego, że niedawno udało mi się ją doprowadzić do naprawdę zadowalającego stanu, boję się ryzykować nakładania na nią nieznanego kremu. Postanowiłam w związku z tym przetestować go najpierw na najpierw na szyi i dekolcie. Na dekolcie w ostatnim czasie pojawiły mi się różne wypryski. Nie wiem czy to wpływ kremu, czy tego, że mamy lato. W tym okresie niestety ale z tą strefą zawsze mam problem. Postaram się jednak to sprawdzić, krem się całkiem przyjemnie wchłania i nie chciałabym go spisać na straty. Dlatego dam mu jeszcze szanse :)

krem do ciała i twarzy Himalaya recenzja

Spotkałyście się z kosmetykami firmy Himalaya? Mówiąc szczerze, to jest moje pierwsze spotkanie z tą marką. Jednak już wiem, że maska do twarzy i pasta do zębów zostanie ze mną na dłużej. Muszę sprawdzić w jakich sklepach są dostępne. Dla maseczki ogromny plus za większe opakowanie. Strasznie nie lubię pojemności jednorazowych. 

Buźka! :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wybierając opcję WYŚLIJ wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez NAZWA STRONY danych osobowych zawartych w powyższym formularzu, w celu otrzymania odpowiedzi na wysłaną wiadomość. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w Polityce prywatności

Copyright © 2014 Szmaratka - nie tylko kosmetycznie , Blogger