Nawilżenie w płachcie - recenzja maseczek Bad girl od Uniotuch

Jedną serię maseczek Unitouch już Wam recenzowałam, link do recenji macie tutaj - Uniotuch Garden. Teraz przyszedł czas na kolejną serię od firmy Unitouch - Bad Girl. Jak już wiecie maseczki w płachcie firmy Unitouch możecie zakupić w Sephorze. Jak się sprawdza kolejna seria od firmy Unitouch? Zaraz wszystkiegosię dowiecie :)



Mialam przyjemność przetestować 4 maseczki z serii: Sporty, Makeup, Office, Outdoor. Pierwsze co się rzuca w oczy to ciekawe, koorowe opakowania, które nawiązują do nazw, jakie zostały przydzielone maseczkom. Każda maseczka według mnie jest całkiem przyzwoicie wykrojona, co jest sporym plusem, a ilość esencji jaką zawierają opakowania jets naprawdę imponująca


Maseczka Make up to idealne przygotowanie naszej skóry na makijaż, który ma się utrzymywać na Naszej skórze bardzo długo U mnie ta maseczka sprawdziła się idealnie. Moja skóra dzięki niej miała jednolity koloryt, dostała sporą dawkę nawilżenia, co jest mile widziane, kiedy nakładamy makijaż na wiele godzin.  Obawiałam się, że po maseczce makijaż możenie będzie chciał się trzymać, nie będzie to współgrać, ale na szczęście okazało się, że nic złego się nie dzieje.

Bad Girl Unitouch make up


Kolejna maska po jaką sięgnęłam była wersja Office. ostatnio mam spory problem z tym, że jestem przemęczona. Spora dawka energii dla mojej cery jest mile widziana i wszystko co ją nawilży i pobudzi do życia, abym nie wyglądała jak zombie :) Maseczka robi robotę, trzeba to przyznać. Skóra jest nawilżona, elastyczna, ptrzyjemna w dotyku.

unitouch bad girl make up


Maseczka Sporty to był idealny wybór jeśli chodzi o uspokojenie naszej cery po intensywnym wysiłku fizycznym. Nie wiem jak jest u Was, ale moja cera przybiera różne kolory po itensywnym treningu. Mam wypieki na twarzy i mam wrażenie, że moja twarz płonie. Wtedy idealnie sprawdza się prysznic, a po prysznicu maseczka, która ukoi moją cerę i nawilży ją.

Zobacz także:


Unitouch bad girl sporty

Unitouch bad girl recenzja

 Ostatnia maseczka to wersja Outdoor.  To kolejna maseczka która porządnie nawilży naszą cerę. Co prawda nie stosowałam maseczki po wystawieniu na intensywne słońce, ani nic  z tych rzeczy. Niestety ale pogoda póki co nawet mi na to nie pozwala :)

Unitouch bad girl outdoor

Każda maseczka Unitouch zapewnia sporą dawkę nawilżenia. Mówiąc szczerze niekoniecznie sugerowałabym się nazwami na maseczkach. Efekt każdej maseczki był podobny, jednak spośród wszystkich na mojej skórze najfajniej wypadła maseczka Office i Sporty. Nawilżenie wyróżniało się spośród wszystkich, skóra bardzo fajnie zareagowała na esncję. Była elastyczna, koloryt skóry był wyrównany. Czy wróce do maseczek Unitouch ? Myślę, że tak. Przy najbliższych zakupach w Sephora pewnie wylądują w moim koszyku. Miałyście do czynienia z tymi maseczkami ?

10 komentarzy:

  1. Z chęcią wypróbuję te maseczki, dawno nie byłam w Sephorze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czas się wybrać! Ja też muszę uzupełnić zapasy :)

      Usuń
  2. Jeszcze nie znam, ale jestem chętna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak spróbujesz! Chętnie się dowiem, czy się sprawdzą :D

      Usuń
  3. Hmm, nie znam tej marki ale chyba będę musiała sie przyjrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz głośniej się o niej robi i coraz więcej produktów mają. Naprawdę warto! :)

      Usuń
  4. Nigdy nie używałam takiej maseczki. Chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń

Wybierając opcję WYŚLIJ wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez www.szmaratka.pl danych osobowych zawartych w powyższym formularzu, w celu otrzymania odpowiedzi na wysłaną wiadomość. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w Polityce prywatności

Copyright © 2014 Lifestyle, moda i uroda - Szmaratka.pl , Blogger